Ostrówki 2012, obóz pierwszy część I

 

Od 27 kwietnia do 2 maja grupa wolontariuszy pod dowództwem dr Leona Popka przebywała na terenie przedwojennej, dziś już nieistniejącej, wołyńskiej miejscowości Ostrówki. Przez tych kilka upalnych dni przeprowadzono szereg prac porządkowych na terenie trzech polskich cmentarzy: Luboml, Janowiec i przede wszystkim wspomniane Ostrówki, położone w odległości 20 kilometrów od granicy gdzie rozbito właściwy  obóz. Zapraszamy do obejrzenia galerii z wyjazdu: budowa figury Matki Boskiej, uszkodzony pomnik w Ostrówkach , figura Matki Boskiej na miejscu wsi Ostrówki , cmentarz w Lubomlu , Poszukiwania w Ostrówkach

Głównym powodem przyjazdu do Ostrówek była 200 kilogramowa figura Matki Boskiej ufundowana przez lubelski oddział Katolickiego Stowarzyszenia ,,Civitas Christiana". Dzień wcześniej organizatorzy obozu sposobiący się do wyjazdu spotkali w jednym z lubelskich sklepów zafrasowanych przedstawicieli lubelskiego Civitas Christiana w osobach prezesa Marka Korycińskiego oraz dyrektora Marcina Sułka. Opakować szczelnie dość ciężką, mierzącą 160 cm figurę nie było łatwo, ale udało się. Nam pozostało przewieźć ją bezpiecznie przez granicę, co również powiodło się bez zarzutu. Na samej granicy zdziwienie malujące się na twarzach weteranów wołyńskich eskapad warte było uwiecznienia na fotografii: na przejściu pusto, z jednej i z drugiej strony. Ruszamy, więc dalej. Pogoda słoneczna, co już za chwilę stanie się przekleństwem wszystkich - może z wyjątkiem dziewcząt - obozowiczów. Opalenizna wciąż zdaje się w modzie. Już w samych Ostrówkach rozbijamy błyskawicznie obóz dzieląc zadania: jedni wyładowują prowiant, narzędzia oraz bagaże, drudzy kopią fundament, na którym stanie figura Matki Boskiej, trzeci przygotowują obozowisko do funkcjonowania w warunkach polowych. Te mimo, że z założenia nie naznaczone komfortem wymagają jednak pewnej funkcjonalności. Jeszcze tego samego dnia mamy do dyspozycji palenisko, kabinę prysznicową, dwa stoły, kilka ławek, lodówkę i osiem namiotów mających pomieścić 14 uczestników eskapady. I tylko namioty i palenisko są tymi elementami cywilizacji, które zabraliśmy z domów. (Resztę zobaczycie na fotografiach). Bo czyż nie warto zamienić choćby na chwilę żyrandola na święcę, dywanu na mech a czatu na dialog? Jeszcze pierwszego dnia udaje się zakończyć budowę małego pomnika w Lubomlu gdzie pracują Anatol Sulik, opiekun miejsc pamięci narodowej z Kowla wraz z Witoldem Warakomskim, wnukiem ostatniego starosty  lubomelskiego. Pomnik postawiony na prośbę Rodziny przez Anatola upamiętnia Polaków z pobliskich Kątów zamordowanych w sierpniu 1943 roku tuż przed eksterminacją Ostrówek i Woli Ostrowieckiej dokonanej przez tą samą bandę morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii (kureń Łysoho). Na pomniku imiona pięciu osób z rodziny Macegoniuków...                                                                                                                  

Wieczorem siadamy przy ognisku. Kolacja, pogawędka, a potem władzę nad obozem przejmują śpiewający uczestnicy wyprawy. Prym wiodą : Anatol, tym razem bez nieodłącznej harmonijki i Piotr Gawryszczak, wiceprezes Fundacji Niepodległości. Nikt tak nie śpiewa wołyńskich pieśni jak Anatol i nikt tak nie zna tekstów Jacka Kaczmarskiego jak Piotr. Reszcie pozostaje dołączać się w tych fragmentach wokaliz, które zdają się być znajome. Jeszcze nie zmęczeni, ale powoli senni udajemy się na spoczynek. Rano, z niewielkim tylko odcieniem litości poderwie nas do pracy Leon. Nic to jednak przy pobudce zafundowanej grupie o 6-ej nad ranem w jeden z kolejnych poranków przez jednego z uczestników obozu, Zdzisława Koguciuka. Uruchomić o tej porze piłę motorową  by porżnąć drzewo potrzebne do ugotowania obiadu! to przykład zapobiegliwości doprawdy rzadkiego formatu. Drugiego dnia tuż po śniadaniu ruszamy do działań. Dziewczyny: Dorota Jurkowska, Weronika Gągała i Agata Stańczyk – Cegiełka zaczną malować drewnochronem  krzyże – 77 sztuk. Te krzyże ufundował w roku poprzednim gubernator wołyński Borys Kłymczuk. W roku 2011 zostały także wkopane na terenie cmentarza w Ostrówkach. Teraz trzeba je zabezpieczyć przed korozją. Wykopywaniem i przenoszeniem wysokich, ponad półtorametrowej długości, ciężkich, dębowych krzyży  zajmie się Piotr Gawryszczak. I nikt nie powie teraz, że cienko śpiewa. Wiceprezes Fundacji Niepodległości staje na wysokości zadania. Z kolei Małgosia Bryła zajmie się plewieniem wszędobylskich na ostrowieckim cmentarzu chwastów. Najliczniejsza grupa obozowiczów zostaje rzucona do pracy przy wylewaniu fundamentów, na których stanie  figurka Matki Boskiej, w centralnej części cmentarza. Dyryguje Anatol, wspiera go Krzysztof Gietz, Tomasz Kępa, syn Edward, który także jest z nami od początku obozu oraz Witek. Pracy jest aż nadto: dowozić kamienie oraz piasek, przygotować zbrojenie z drutów, robić zaprawę cementową mieszaną ręcznie, a następnie równomiernie ją wylewać to nasze zadanie na ten dzień. I wszystko to w skwarze i kurzu. I nikt się nie skarży, wręcz przeciwnie: humory dopisują. Ot choćby jak w sytuacji gdy trzech kolegów siada na ławce by chwilę odpocząć, a czwarty komentuje ten obraz głośno: zawodnicy sumo z trenerem.

Tego dnia dyżur na kuchni pełni Jerzy Drąg co zaowocuje pycha – obiadem: klopsiki i gołąbki do wyboru z ziemniakami i sałatką ze świeżych ogórków. Po obiedzie Leon zarządza upał, nie protestujemy, cóż nam pozostało: robimy sjestę. Tak będzie każdego dnia, słońce staje się w porze obiadowej nie do zniesienia i trzygodzinna przerwa pozwala rozsądnie szafować siłami.  Tego dnia spostrzegamy w końcu brak komarów, które podczas wcześniejszych eskapad na ostrowieckie biwaki były prawdziwą zmorą ich uczestników. Inny brak, który spostrzegamy jeszcze wczoraj jest smutnym proroctwem, oby mylnym: na niedokończonym pomniku ofiar rzezi w Ostrówkach brak orła z mosiądzu. Puste otwory w centralnej części krzyża - tyle zostało z polskiego godła...Wieczorem nieoczekiwanie pojawiają się goście... (c.d.n.)

FE PL na jasne tlo 240

FUNDACJA NIEPODLEGŁOŚCI
ZOSTAŁA UHONOROWANA NAGRODĄ
XXV FORUM EKONOMICZNEGO
W KRYNICY

DLA ORGANIZACJI POZARZĄDOWEJ
EUROPY ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ

(2014)



Logo sklep



Nagroda Prezydenta RP 200



GEH



Bohater NKD



rok zolnierzy wykletych

 

Logo RZT

 

300x600 tlo 

raze z ulraina logo3

YouTube logo full color

logoCK

Adam Plakat 1 proc 2018 FB 300x300

PROSIMY O WSPARCIE 1%
DLA CHOREGO DZIECKA
NASZYCH PRZYJACIÓŁ
KRS: 0000037904
CEL: 14622 ADAM WACHOWICZ

Dzięki za pomoc!
Może się przydamy dziecku...