1 MARCA 2021 DZIEŃ PAMIĘCI NIEZŁOMNYCH ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH NA LUBELSZCZYŹNIE

IMG 20210301 104541 640x480Dobiegał końca rok 1944. Warszawa tonęła w popowstaniowych zgliszczach. Przez Polskę toczył się pancerny walec Armii Czerwonej wyznaczający nowe słupy graniczne. Europa czekała na samobójczy strzał, który miał paść niebawem gdzieś w kazamatach berlińskiego bunkra… A potem miała być cisza. I pokój. Niewielu rozumiało, że Zło zrzuciło stary mundur i obstalowało nowy, że esesmańskie runy zastąpił sierp i młot. Zaczynało się nowe polowanie na ludzi. Zmieniła się tylko forma; łapanki w mieście zamieniono na łapanki w lesie. Ci, którzy przeciwstawili się nowemu zniewoleniu mieli zostać unicestwieni. A potem zapomniani. Przeszli do historii jako Żołnierze Wyklęci…
22 lata czekała wolna Polska z oficjalnym hołdem.

Fotorelacja z wydarzenia aut. Jana Fedirko i Jacka Burego na tej stronie w zakładce Multimedia/Galeria: https://www.fundacja-niepodleglosci.pl/multimedia/2354-1-marca-2021-dzien-pamieci-niezlomnych-zolnierzy-wykletych

 

W roku 2011 Sejm Rzeczypospolitej ustanowił dzień 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Od tego czasu rokrocznie ten dzień jest czasem wyjątkowej refleksji nad ofiarą pokolenia Kolumbów – Polaków urodzonych w większości, w wolnej, międzywojennej Polsce.
Tegoroczne uroczystości lubelskie rozpoczęły się pod symbolicznym Pomnikiem - Mogiłą na cmentarzu przy ul. Unickiej. Pomnik upamiętnia ofiary komunistycznego terroru; bezimienne, niezidentyfikowane, polskie: żołnierzy konspiracji antykomunistycznej, przeciwników reżimu, ludzi, którzy potrafili powiedzieć Złu – „nie”! Stary mędrzec Seneka, powiada: tylko ten jest wolnym człowiekiem, który umie mówić „nie”! Z tej wielkiej rzeszy pomordowanych na Zamku Lubelskim (około 1 000 ofiar) pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN w roku 2019 znaleźli i podjęli 5 osób. Pięć! Tylu udało się znaleźć…Wielu wciąż leży w niezidentyfikowanych, masowych grobach. Złodzieje nazwisk – komuniści, metodycznie przeprowadzali operację amputacji polskiej pamięci; nie mogli spalić wszystkich pamiętników, nie mogli zakneblować wszystkich ust, nie mogli rozstrzelać wszystkich potylic. Ale mogli wrzucić nocą do dołu anonimowe ciała, mogli zalać je wapnem, mogli je ubrać w niemiecki mundur, mogli wszystko… ale pamięci zabić nie zdołali. Nie wiedzieli, że „ci, których zakopują są ziarnem…”
W asyście wojskowej, z udziałem władz lokalnych i samorządowych złożono u stóp Pomnika – Mogiły wieńce i kwiaty. Delegacje władz oraz organizacji kombatanckich i stowarzyszeń zapaliły znicze. W tym korowodzie milczących ludzi biało czerwone znicze zapalili także przedstawiciele Fundacji Niepodległości na czele z członkiem zarządu – Janem Fedirko.
Kolejnym etapem uroczystości był Zamek Lubelski, a potem tablica na Placu Zamkowym upamiętniająca majora Hieronima Dekutowskiego, ps. Zapora i jego żołnierzy. Ochotnik w Kampanii Wrześniowej, uczestnik walk we Francji, cichociemny, i na koniec dowódca wszystkich oddziałów partyzanckich Inspektoratu „Lublin”. Wystarczająco dużo „na sumieniu” by uznać człowieka za wroga tzw. władzy ludowej. Próbowali go dopaść za pomocą amnestii 1947 roku. „Droga dla nawróconych stoi otworem” łudził reżimowy Głos Robotniczy. Zapora warknął dumnie w odpowiedzi: „amnestia jest dla złodziei, my jesteśmy Wojsko Polskie”. Dopadli go jesienią. Torturowali, bili, wreszcie zamknęli nagiego w karcerze. Wciąż mówił „nie”… Kilka miesięcy później (listopad 1948), skatowanego, posadzili wraz z towarzyszami broni na ławie oskarżonych. Ci, którzy go widzieli zapamiętali 30-letniego starca z wybitymi zębami, zerwanymi paznokciami i niezłamanym duchem… Jeszcze żył. No to ubrali go w niemiecki mundur i strzelili w tył głowy. Przed śmiercią zdążył jeszcze raz krzyknąć „nie” - brzmiało tak samo jak w roku 1794, 1830, 1863, 1918… - „Jeszcze Polska nie zginęła!”. W roku 2012 podjęto z ziemi na tzw. Łączce (teren pod murem sektora wojskowego na cmentarzu powązkowskim) pierwsze szczątki ofiar komunistycznego terroru. Pośród wielu, wciąż jeszcze anonimowych, także – jak się za chwilę miało okazać – kości Zapory. Trzeba było czekać kolejny rok… Prof. Krzysztof Szwagrzyk, zawiadowca polskiej pamięci, w tamtych latach szef Biura Identyfikacji i Poszukiwań IPN, będąc na lubelskiej Retrospektywie Festiwalu Niepokorni Niezłomni Wyklęci organizowanej przez FN na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, powiedział: „kiedy wynosiliśmy trumny ze szczątkami polskich bohaterów z „Łączki” do głowy mi nie przyszło, że badania DNA za chwilę wskażą, że w pierwszej z nich znajdowały się szczątki Pana Majora. Jeszcze raz Hieronim Dekutowski stanął na czele swoich żołnierzy”.
Finalnym akordem tego dnia była uroczysta Msza Święta w kościele pw. Św. Michała Archanioła na lubelskich Bronowicach. Mszy przewodniczył ks. proboszcz Arkadiusz Paśnik, zasłużony dla pamięci Wyklętych kapłan, obok niego ks. Tadeusz Pajurek kolejny z duchownych oddany Sprawie. Pośród nielicznych pocztów sztandarowych stanął także poczet OHP złożony z młodzieży zrzeszonej w lubelskim Hufcu 3-18: Nikoli Zarzyckiej, Natalii Urbańskiej, Dawida Wielgosa i Piotra Chylińskiego. Po Mszy wszyscy zebrani udali się pod pomnik poświęcony Wyklętym, jeden z elementów wielkiego lapidarium polskiej pamięci stworzonego przez ks. Paśnika na terenie parafii. Przemawiał minister edukacji i nauki - Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski - Lech Sprawka, wicemarszałek województwa lubelskiego - Zbigniew Wojciechowski, a także przedstawiciel prezydenta Lublina - Zdzisław Niedbała. Wszyscy podkreślali wagę ofiary złożonej przez Żołnierzy Wyklętych i wagę mitu, budującego dziś tożsamość Polaków.
Uroczysty apel pamięci, salwa honorowa i kolejny korowód ludzi pochylających głowy z dumą, że są Polakami. Delegacje złożyły wieńce, zapłonęły biało-czerwone znicze…
Zderzają się dziś w Polsce dwie pamięci; pamięć tych, którzy nocą zakopywali ciała pomordowanych i pamięć tych, których zakopywano. Pamięć tych, którzy chcieli być wolni i pamięć tych, którzy budowali klatkę. „Nie zapominaj o ojcu i jego idei” napisał przed śmiercią do syna płk Łukasz Ciepliński, ps. Pług, ostatni komendant antykomunistycznego oporu (IV Zarząd Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość). Tak naprawdę, Pług pisał do nas. Kto miał rację? Innej Polski nie było w roku czterdziestym piątym! – orzekli realiści. I co? Zapora, Orlik, Jastrząb, Ogień, Żelazny, Inka, Łupaszko, Pług, Laluś, Rój… i tylu innych, wolnych Polaków… Oni mieli uwierzyć, że innej Polski nie będzie?! Innej Polski nie było w roku 1840 jak tylko ta zwana Priwislinskim krajem, innej Polski nie było w roku 1870 jak tylko ta zwana Preussen, innej Polski nie było w roku 1905 jak tylko ta zwana Königreich Galizien und Lodomerien, innej Polski nie było w 1943 jak tylko ta zwana General Gouvernement… I co?! Skoro Ich ojcowie i dziadowie nie uwierzyli to Oni mieli uwierzyć?! Bo w 1945 innej Polski nie było, jak tylko ta zwana PRL-em..! „Pozostał po nich w kopnym śniegu / żółtawy mocz i ten ślad wilczy”. I pamięć, którą Im jesteśmy winni. Cześć i chwała Bohaterom!
Jacek Bury, FN, marzec 2021

(Pedagog, wychowawca, animator ratowania polskich upamiętnień memmoratywnych na kresach wschodnich; laureat Nogrody Prezydenta RP Andrzeja Dudy "Dla Dobra Wspólnego" w kategorii Człowiek - Lider).

2 Pulk Strzelcow Konnych
2 Pułk Strzelców Konnych
- lekcja historii

FE PL na jasne tlo 240

FUNDACJA NIEPODLEGŁOŚCI
ZOSTAŁA UHONOROWANA NAGRODĄ
XXV FORUM EKONOMICZNEGO
W KRYNICY

DLA ORGANIZACJI POZARZĄDOWEJ
EUROPY ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ

(2014)



Logo sklep



Nagroda Prezydenta RP 200



GEH



Bohater NKD



rok zolnierzy wykletych

 

Logo RZT

 

300x600 tlo 

raze z ulraina logo3

YouTube logo full color

logoCK

Adam Plakat 1 proc 2018 FB 300x300

PROSIMY O WSPARCIE 1%
DLA CHOREGO DZIECKA
NASZYCH PRZYJACIÓŁ
KRS: 0000037904
CEL: 14622 ADAM WACHOWICZ

Dzięki za pomoc!
Może się przydamy dziecku...