"Kwarta" nr 2 wstępniak

Ja żyć będę w kłosach zbóż 

Drugi numer Kwarty poświęcony jest przede wszystkim ludziom Niepodległej, czyli – jak od wielu lat zwykło się ich nazywać – żołnierzom Wyklętym. Żołnierze ci, walczący od początku wojny zarówno z hitlerowcami, jak i Sowietami, w PRL-u mieli być zapomniani. Oczywiście przez wiele powojennych lat nie byli zapomniani. Pamiętali o nich Polacy, którzy przecież pomagali swoim „chłopcom z lasu" wielokrotnie. Nie zapominała o nich także nienawistna bezpieka, która tropiła ich dniem i nocą. Wielu z tych Wyklętych przeszło przez ubeckie katownie. Z wyrwanymi paznokciami i nierzadko z połamanymi kośćmi – „gnili" w więzieniach. Wielu też doświadczyło od „sojuszników naszych sojuszników" ich „przyjacielskich" uścisków w obozach Borowicz, Swierdłowska i w szeregu innych miejsc „internowania" na sowieckiej ziemi. Po opuszczeniu więzień różnie bywało z tymi wspaniałymi ludźmi. Jedni imali się rozmaitych zajęć, aby przeżyć. Inni byli aktywni w niezależnych działaniach, tworząc wokół siebie środowisko ludzi Niepodległej. Pięknie spuentował ich losy Jacek Kowalski w piosence Nagrobek mojemu dziadkowi, Panu Stanisławowi Michałowskiemu: Zatem wrócił na pole i uprawiał rolę; chłopom sprawy prowadził, a sprawy nie zdradził i „Solidarności" dał krew swej starości. Pozostały im tylko półlegalne spotkania towarzyskie, bardzo często rodzinne przyjęcia i wesela, gdzie odbierali cześć za trudną i ofiarną działalność dla Ojczyzny. W latach siedemdziesiątych dane im było, dzięki przychylności Kościoła, fundować tablice swoim dowódcom i kolegom – zabitym i zamordowanym. Lecz cały czas oficjalna komunistyczna propaganda pisała o nich jako o bandytach. To kłamstwo było wtłaczane z telewizorów i łamów gazet, ale także z książek – mieniących się naukowymi. Wypaczało obraz ich dokonań. Tak naprawdę dopiero okres „Solidarności" przyniósł zmianę w tej kwestii, choć jeszcze pod koniec 1989 r. jeden z redaktorów lubelskiej gazety pozwolił sobie przywołać w swoim tekście termin „akowskie bandy" na określenie żołnierzy podziemia. Byli jednak tacy, którzy pisali o tych Patriotach prawdę – choć przeważnie te słowa trafiały „do szuflady". Przywołać koniecznie należy Zbigniewa Herberta, który w swoim wierszu Wilki tak o nich pisał: Ponieważ żyli prawem wilka/ historia o nich głucho milczy/ pozostał po nich w kopnym śniegu/ żółtawy mocz i ten ślad wilczy/ szybciej niż w plecy strzał zdradziecki/ trafiła serce mściwa rozpacz/ pili samogon jedli nędzę/ tak się starali losom sprostać/ już nie zostanie agronomem/ „Ciemny", a „Świt" – księgowym/ „Marusia" – matką ,,Grom" – poetą/ posiwia śnieg ich młode głowy. Tak już jest w tym naszych polskich dziejach, że po wielkich wojnach, ci, co polegli poszli w bohatery, ci, co przeżyli muszą walczyć dalej – jak śpiewał Jacek Karczmarski. Oczywiście w komunistycznej propagandzie najgorszymi bandytami byli żołnierze spod znaku Narodowych Sił Zbrojnych. To na szczęście także się zmienia. Choć jeszcze w latach osiemdziesiątych inny polski bard, Tadeusz Sikora, twierdził o naszym narodzie wciąż mu nie chce wejść do pustych serc/ szacunek dla żołnierzy z NSZ-tu. Hardy ich kark – tchórzliwy świat/ zamknąć chce w zwojach niepamięci./ Choć tyle już minęło lat/ nadal żołnierze to wyklęci./ Nie zamknie ust cmentarny dół/ niepamięć ran też nie zabliźni./ Bo dzięki nim jeszcze się tlą/ resztki honoru mej Ojczyzny. Jeszcze przed „Solidarnością" w Telewizji Polskiej emitowany był program Świadkowie, w którym poszukiwano osób zaginionych na wojnie. Ale nie wszystkich... Konwencję tego programu wykorzystał w roku 1978 Jacek Kaczmarski w piosence pod takim właśnie tytułem, złożonej z fragmentów wojennych listów. Są tam także wspomniane listy obozowe z Rembertowa. W jednym z nich żołnierz podziemia pisze: Bracie, braciszku! Wojnę przeżyłem, a z lasu wyszedłem za wcześnie. We wsi mnie jakiś patrol przydybał i taki był koniec pieśni. Siedzę w obozie razem z Niemcami, NSZ i AK. Trzymam się zdrowo do domu wrócę, kiedy się tylko da. Drugi jeniec z żalem informuje: Tatusiu! Uciec się nie udało, nie wiem czy jeszcze napiszę. Zaś młody sowiecki lejtnant do swej kamaszy pisze: Zdies wsio w poriadkie – polskich my unicztożim banditow. Te drobne epizody doskonale odzwierciedlają nasze trudne dzieje narodowe. W latach osiemdziesiątych zainteresowanie historią, szczególnie tą odkłamaną, było ogromne, książki historyczne z drugiego obiegu schodziły jak świeże bułeczki. Jednak w dalszym ciągu musimy przywracać dobre imię i odkrywać nadal nieopisaną historię Żołnierzy Wyklętych. Przedstawiamy zatem Państwu sylwetki kilku niezłomnych. Są tu m.in. przywołani: komendant Okręgu Lubelskiego AK gen. Kazimierz Tumidajski, wołyńsko- lubelski dowódca Jan Szatowski, żołnierze „Zapory", łukowski dowódca Wacław Rejmak, radzyński konspirator Jerzy Skoliniec, włodawski Edward Taraszkiewicz i ostatni żołnierz podziemia w Polsce Józef Franczak „Laluś". Mamy nadzieję, że ten numer Kwarty przyczyni się do tego, że nasza pamięć o Ludziach Niepodległej utrwali się, a młodzież – zaciekawiona ich niezwykłymi i dramatycznymi losami – będzie szukać źródeł szerszej wiedzy o nich. Już teraz rajdy śladami „Zapory" gromadzą sporą liczbę młodych ludzi. O ich zainteresowaniu historią i ideą żołnierzy wyklętych świadczy chociażby taki lubelski „obrazek": gdy młodzi ludzie wrócili z uroczystości odsłonięcia pomnika żołnierzy Taraszkiewiczów we Włodawie, z dumą paradowali po mieście w koszulkach z napisem: „Żelazne zasady – Bóg, Honor, Ojczyzna". Jeśli lektura zamieszczonych w naszym piśmie tekstów przyczyni się choćby w niewielkim stopniu do wzmocnienia poczucia tożsamości narodowej – będziemy szczęśliwi.

dr Piotr Gawryszczak

redaktor naczelny Kwarty

FE PL na jasne tlo 240

FUNDACJA NIEPODLEGŁOŚCI
ZOSTAŁA UHONOROWANA NAGRODĄ
XXV FORUM EKONOMICZNEGO
W KRYNICY

DLA ORGANIZACJI POZARZĄDOWEJ
EUROPY ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ

(2014)



Logo sklep



Bohater NKD



GEH



rok zolnierzy wykletych

 

Logo RZT

 

300x600 tlo 

raze z ulraina logo3

YouTube logo full color

logoCK

Adam Plakat 1 proc 2016 FB 800x800

PROSIMY O WSPARCIE 1%
DLA CHOREGO DZIECKA
NASZYCH PRZYJACIÓŁ
KRS: 0000037904
CEL: 14622 ADAM WACHOWICZ

Dzięki za pomoc!
Może się przydamy dziecku...